Lute - 3 powody, by wybrać się na warszawski koncert
Już 17 września Lute zagra w warszawskim klubie Jassmine. Oto trzy powody, dla których warto wybrać się na jego koncert.
1. Podopieczny J. Cole'a i członek Dreamville
Lute został niejako odkryty przez J. Cole'a. Pracował w Wallmarcie, gdy dowiedział się od kumpla, że właściciel Dreamville Records chciałby go poznać. Od tamtej pory wypuścił w tej wytwórni dwie płyty - "West 1996 Pt. 2" z 2017 i "Gold Mouf" z 2022, a także tegoroczną epkę "HARD TO REACH". Szczególnie ciekawy jest drugi z tych projektów, chociażby ze względu na featy. Znajdziemy tam gościnki od Cozza, BJ The Chicago Kida czy Ari Lennox.
2. To po prostu fajny ziomek, co słychać i widać w naszym wywiadzie z nim
W 2019 roku Lute grał w Warszawie i po tym występie udało nam się zrobić z nim nieco ponad 20-minutową rozmowę. Pełen pogody ducha opowiedział w niej między innymi o tym, jak trafił do labelu J. Cole'a, ale także o debiutanckim projekcie "West 1996 Pt. 2" czy o kawałku na bicie J Dilli zatytułowanym "Still Slummin'".
3. Lute naprawdę daje radę na żywo
Na żywo Lute wypada naprawdę bardzo dobrze, czego dowodem jest wspomniane wyżej show sprzed kilku lat. Świetną energię i kontakt z publiką raper powinien pokazać też w klubie Jassmine, gdzie zapewne usłyszymy jego największe hity, takie jak "GED", "My Boy" czy "Under The Sun". Widzimy się 17 września.



























