Pitbull i Lil Jon rozkręcili imprezę na Stadionie Narodowym
Pitbull pokazał, że grono jego fanów w Polsce jest ogromne i naprawdę oddane. Stadion Narodowy wypełnił się słuchaczami ubranymi w białe koszule, czepki i ciemne okulary. A 1,5h jego koncertu było ciągłą zabawą, tańcem i śpiewaniem - w czym nie przeszkadzał zebranym lejący przez większość koncertu deszcz. Było widać uznanie ze strony rapera z Miami, który zaserwował największe hity nagrane w ciągu swojej ponad 20-letniej kariery - gościnnie wspierał go także Lil Jon.
Lil Jon wyciągnął rękę do Pitbulla blisko 25 lat temu - zaprosił go na swój album w 2002 roku a 2 lata później wsparł jego debiut jako producent wykonawczy. Od tego czasu ich relacja nie osłabła - nagrali razem wiele hitów, a Jon jest gościem specjalnym na trasie Pitbulla, zagrał też wczoraj na PGE Narodowym. Najpierw rozgrzał publikę swoimi hitami na warmupie, a potem dołączył do Mr. Worldwide, by zagrać choćby ich niedawny wspólny singiel „Jumpin” - wydany w 2023 numer jest swoistym remiksem/tributem dla kultowego „Jump Around” House of Pain z 1992 roku. Pitbull i Lil Jon wrócą do nas jeszcze w tym roku, występy w Łodzi (27.11.) i Gdańsku (3.12).
Wczorajszy koncert a także te nadchodzące organizuje agencja Live Nation Polska.



























