Każdy kto znalazł kiedyś choćby parę minut, które poświęcił twórczości Saigona wie doskonale, że to raper, którego potencjał jest olbrzymi. Jak dotąd nie zmaterializował się on w, nomen omen, materiał, który mógłby być jego wizytówką i przepustką do mainstreamu. Takim materiałem miało być mityczne "The Greatest Story Never Told" z Just Blazem, który miało ukazać się... jak dobrze pamiętam to jeszcze w 2004 roku.Wygląda na to, że materiał w który przestaliśmy już wierzyć faktycznie zbliża się wielkimi krokami.

































